W Żaganiu narasta dyskusja wokół anonimowego profilu na Facebooku, którego autor w ostrych słowach komentuje działania burmistrza miasta. Mieszkańcy twierdzą, że za publikowanymi materiałami może stać jeden z miejskich radnych – Jakub Witek. Oficjalnie profil nie ujawnia jednak autora.
W lokalnym internecie trwa spór o profil, którego publikacje są wymierzone przede wszystkim w burmistrza Żagania. Autor występuje anonimowo, komentując działalność władz miasta i publikując treści, które część mieszkańców odbiera jako personalne ataki.
Najwięcej emocji budzi jednak nie sama krytyka burmistrza, lecz pytanie o to, kto faktycznie stoi za profilem.
Wśród mieszkańców Żagania pojawiają się twierdzenia, że autorem publikowanych materiałów może być radny miejski Jakub Witek.
Nie jest to jednak informacja oficjalnie potwierdzona przez autora profilu ani przez samego radnego.
Sam Witek jest obecnie radnym Rady Miasta Żagań – jego nazwisko znajduje się w oficjalnym wykazie radnych, a jego obecność odnotowują również protokoły i transmisje z posiedzeń rady. Radny zdecydowanie atakuje władze miasta. Choć rzadko dzieje się to w sposób merytoryczny i wyważony.
Krytyka z mównicy czy anonimowo w internecie?
Sprawa rodzi pytania o standardy prowadzenia lokalnego sporu politycznego. Radny, jako osoba pełniąca funkcję publiczną, ma możliwość zabierania głosu podczas sesji rady, składania interpelacji i publicznego przedstawiania swoich argumentów.
Oficjalny portal Rady Miasta publikuje zarówno skład rady, jak i materiały dotyczące jej prac.
Dlatego mieszkańcy pytają, dlaczego osoba, która – według pojawiających się lokalnie podejrzeń – może prowadzić profil atakujący burmistrza, miałaby robić to pod anonimową nazwą zamiast występować pod własnym nazwiskiem.
Jeżeli rzeczywiście za profilem stoi radny, mamy do czynienia z sytuacją co najmniej kontrowersyjną: z jednej strony publiczna funkcja i mandat zaufania wyborców, z drugiej – działalność w internecie prowadzona bez ujawnienia autorstwa.
Mieszkańcy chcą wiedzieć, kto mówi ich głosem
Anonimowość w internecie może być prawem użytkownika. Jednak w przypadku osoby pełniącej funkcję publiczną sprawa nabiera dodatkowego znaczenia. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy ostry przekaz publikowany w sieci jest prywatną aktywnością anonimowego internauty, czy elementem politycznej działalności miejskiego radnego.
Jeżeli zarzuty wobec Jakuba Witka są bezpodstawne, najprostszym rozwiązaniem byłoby ich publiczne zdementowanie. Jeżeli natomiast radny rzeczywiście administruje profilem, mieszkańcy mogą oczekiwać odpowiedzi, dlaczego nie podpisuje publikowanych treści własnym nazwiskiem.
W Żaganiu pozostaje więc zasadnicze pytanie: dlaczego osoba, która – według mieszkańców – ma być jego autorem, nie chce występować w internecie pod własnym nazwiskiem?

